Lubię być tu, czyli łazienka w stylu scandi boho

Wydarzenia ostatnich miesięcy sprawiły, że coraz więcej czasu spędzamy w domu. Domu, mieszkaniu, lofcie czy apartamencie – nazwa nie ma tu znaczenia. Chodzi o miejsce, w którym mamy się dobrze czuć, które będzie azylem i da wytchnienie po dniu pełnym wyzwań.

Teraz zaparz sobie herbatę w ulubionym kubku, usiądź wygodnie, rozejrzyj się wokół i szczerze odpowiedz sobie na pytanie: lubisz tu być?

I jak? Okazało się, że potrzebujesz zmian? Dobrze, że jesteś! Wraz z Sylwią Kowalczyk – projektantką, która tworzy Pracownię Architektury Wnętrz  Silvia Art  mamy dla Ciebie kilka podpowiedzi!

Hygge, czyli przytulne wnętrze

Zanim przejdziemy do konkretnych porad warto zaczerpnąć nieco z duńskiej filozofii szczęścia. Dlaczego? Dlatego, że to właśnie Duńczycy od kilku lat są uznawani za najszczęśliwszy naród na świecie. Sukcesu można upatrywać w filozofii czy stylu życia hygge. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się przytulność. Duńczycy uważają bowiem, że zaspokajanie poczucia komfortu i czerpanie przyjemności z nawet najprostszych codziennych obowiązków jest najlepszą drogą do szczęścia. Metaforą hygge jest wieczór spędzony wśród przyjemnego, ciepłego światła, w wygodnym fotelu z filiżanką ulubionej herbaty i dobrą książką. Duńczycy zatem swoje wewnętrzne szczęście budują m.in. na dbałości o wnętrze swojego domu. Nawet najdrobniejsze elementy wyposażenia mogą wpływać na Twój komfort, dalej nastrój, w końcu poczucie szczęścia.

Minimalistyczny styl skandynawski już na stałe zagościł polskich domach. Pójdźmy jednak o krok dalej, bo warto, aby surowa aranżacja nabrała nieco rumieńców i dała Ci poczucie, że, ktoś w chłodny letni wieczór otulił Cię lekkim, miękkim, ale za to bardzo puszystym kocem. Co powiesz zatem na dodatki w stylu boho?

Styl scandi boho – co to takiego?

To połączenie dwóch pozornie skrajnych stylów. Pierwszy – doskonale nam znany skandynawski będący synonimem minimalizmu, chłodnych, stonowanych barw i naturalnych (często drewnianych) elementów wyposażenia wnętrz.

Boho z kolei to eklektyczny lub artystyczny „nieład”, który ma wyrażać duszę. Jego nazwa pochodzi od francuskiego la boheme, które w dosłownie oznacza cyganerię. Dawniej, w latach 60. i 70. boho silnie nawiązywało do kultury ludowej, zarówno orientalnej, jak i lokalnej. Była to zabawa soczystymi barwami zestawionymi z wyrazistymi wzorami i teksturami. To styl, którego nie da się zamknąć w konkretnych ramach. Zarówno w przeszłości, jak i teraz odzwierciedla duszę domowników.

Czy jest zatem możliwe, aby w jednym wnętrzu pojawiły się dwa tak odmienne style? Tak: scandi boho to nawiązanie do natury, nadanie przytulności minimalistycznym, skandynawskim wnętrzom. To nadal odwołanie do orientu lub folkloru, ale w nieco łagodniejszej i mniej krzykliwej formie. Przykład dodatku w stylu scandi boho? Makrama wykonana z jasnej włóczki zawieszonej na kawałku naturalnego drewna.

Łazienka w stylu boho

Metamorfozę mieszkania możesz zacząć od łazienki. Dla wielu z nas nie jest już ona tylko miejscem codziennej toalety. – To właśnie łazienka coraz częściej staje się swego rodzaju azylem, w którym zaznajemy błogiego relaksu. Domowe SPA daje nam chwilę tylko dla siebie, o którą tak trudno w dzisiejszych czasach – tłumaczy Sylwia Kowalczyk, Pracownia Architektury Wnętrz  Silvia Art.

Według Sylwii Kowalczyk Przytulna łazienka wcale nie musi oznaczać dużych zmian. – Wierzę, że bez generalnego remontu, a jedynie za pomocą drobnych ruchów możemy stworzyć bardzo przyjemne pomieszczenie. Nie zawsze chodzi o to, aby od razu skuwać płytki i całkowicie zmieniać aranżację. W wielu przypadkach wystarczy zmienić kilka elementów, dzięki którym uda się osiągnąć zamierzony efekt.

Jak zatem za pomocą niewielkich zmian sprawić, że naszym domu powstanie skandynawska łazienka, z akcentami dodającymi wrażenia przytulności i komfortu? –Współczesny styl boho to przede wszystkim spokojna i naturalna kolorystyka, do której wprowadzamy elementy czerni lub złota – dodaje Sylwia Kowalczyk.  Dlatego jeśli nie planujemy generalnego remontu, doskonałym pomysłem na odświeżenie aranżacji łazienki będą czarne baterie. Zdecydowana większość urządzając łazienkę postawiła na naturalne barwy. Zmiana armatury z klasycznego chromu na matową czerń niemal natychmiast odmieni wnętrze łazienki. – Czarne baterie łazienkowe np. Siros marki Invena idealnie wpisują się w styl boho. Matowa czerń nadaje pomieszczeniu wyrazisty charakter z jednej strony, z drugiej zaś nie dominuje nad roślinnymi dodatkami – mówi Sylwia Kowalczyk (Silvia Art).

Seria Siros oferowana przez markę Invena to komplet baterii łazienkowych w kolorze czarnego matu oraz bardzo wygodna i funkcjonalna deszczownia, które pozwolą stworzyć w łazience namiastkę domowego SPA.

Zmiana klasycznej armatury na czarne baterie łazienkowe to tylko jeden z wielu przykładów. Jeśli chcemy pójść dalej, być może warto potraktować umywalkę jako dodatek o nietuzinkowej formie, która sama w sobie będzie elementem dekoracyjnym? Do tego świetnie będzie pasować umywalka nablatowa Hora również marki Invena. Biała umywalka z charakterystyczną zakładką z przodu z pewnością doda uroku strefie umywalkowej.

W łazience w stylu skandynawskim barwy ziemi i czerń armatury doskonale uzupełnią naturalne dekoracje. Jeśli w łazience mamy dużo dziennego światła, warto postawić na żywe rośliny. Jeśli jest to pomieszczenie bez okna, to wszelkiego rodzaju dodatki w postaci wiklinowych koszyków lub bambusowych akcesoriów łazienkowych dodadzą pomieszczeniu przyjemnego charakteru. Sprawią, że zapanuje w nim harmonia eklektycznego, ale jednocześnie spójnego wnętrza.

Nawet jeśli masz płytki, które Ci się już znudziły, ale nie chcesz ich skuwać możesz postawić na małe – wielkie zmiany. Spróbuj! Wykorzystaj wolny czas i zmień wnętrze swojej łazienki. Masz szansę stworzyć cudowny klimat bliski naturze, dzięki któremu po wejściu do swojej łazienki powiesz: Lubię być tu! I dzięki temu zyskasz szczęście, które jest bezcenne!

Wizualizacja: Sylwia Kowalczyk, Pracownia Architektury Wnętrz Silvia Art


Mogą Cie też zainteresować